Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwatemala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwatemala. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 grudnia 2010

Etykieta ORGANIC - co się pod nią kryje?

Niedawno opowiadaliśmy Wam o Fair Trade. Dziś chcielibyśmy rzec kilka słów o tematyce w pewnym sensie powiązanej z uczciwym handlem - nie tylko pod względem konieczności spełniania surowych wymogów pozwalających uzyskać certyfikat. Wiele plantacji należących do programu fair trade uprawia bowiem kawę w sposób, który chcemy Wam pokrótce przybliżyć. Mowa oczywiście o kawie organicznej.

Żywność organiczna to inaczej taka, którą, ogólnie mówiąc, wytwarza się bez użycia substancji chemicznych, takich jak pestycydy, nawozy sztuczne czy sterydy. Jej produkcja wynosi ok. 1-2% ogólnoświatowej produkcji rolnej rocznie - również w pewnej części z powodu mniejszej wydajności roślin i zwierząt, które nie są sztucznie "pędzone" nawozami i sterydami powodującymi szybki wzrost i zwiększoną produktywność.

Produkt, który stara się o przyznanie certyfikatu "organic", musi być wyprodukowany i przetworzony w sposób całkowicie naturalny - do tego stopnia, że zwierzętom, których mleko lub mięso podlega certyfikowaniu, nie podaje się pasz zawierających rośliny opryskiwane pestycydami, zaś podczas przetwarzania części roślinnych czy mięsa nie używa się chemicznych "polepszaczy" i konserwantów. Oczywiście nie wszystkie agencje certyfikujące mają aż tak rygorystyczne przepisy - niektóre z nich dopuszczają używania niektórych typów nawozów sztucznych i substancji konserwujących lub owado- i grzybobójczych. Wszystko to dotyczy również kawy.

Dokładne wymogi dotyczące certyfikowania są zależne od kraju, w którym sprzedawany jest dany produkt, przyjrzyjmy się jednak tym najbardziej podstawowym:
1. Maksymalne ograniczenie używania środków chemicznych podczas wytwarzania i przetwarzania,
2. Hodowla/uprawa na terenie wolnym od środków chemicznym przez określoną ilość lat (minimum 3 lata wstecz),
3. Fizyczne oddzielanie produktów organicznych od produktów niecertyfikowanych podczas przetwarzania, pakowania i transportu, aby nie doprowadzić do skażenia produktu,
4. Prowadzenie dokładnej dokumentacji dotyczącej sposobu wytwarzania danego produktu,
5. Częste kontrole jakości.

Organiczne plantacje to najczęściej plantacje stosujące jednocześnie uprawę w cieniu, czyli ochranianie kawy przed nadmiernym słońcem poprzez obsadzanie terenu plantacji większymi roślinami. Jak już niegdyś wspominaliśmy, dzięki temu tworzą się naturalne ekosystemy leśne, stanowiące nierzadko spory procent zalesienia danego kraju (przypomnijmy, że w Gwatemali zacienione plantacje stanowią aż 6,4% powierzchni lasów). Taka metoda uprawy w naturalny sposób przyczynia się do ochrony i rozwijania biotopu - na plantacjach znajduje schronienie wiele gatunków roślin i zwierząt, co bywa dodatkowo pomocne przy wytwarzaniu takiej kawy, jak na przykład brazylijska Jacu Coffee. Największym dostawcą kawy certyfikowanej jako organiczna jest Peru, a zaraz po nim Meksyk i Etiopia.

Kwestią nieco dyskusyjną są walory smakowe żywności organicznej - uważa się, że żywność produkowana w sposób ekologiczny jest zarówno bogatsza w antyoksydanty, jak i smaczniejsza, jednak w wielu przypadkach nie da się tej opinii w prosty sposób zweryfikować. Jednak jeśli chodzi o kawę - sprawa jest prosta. Wspominaliśmy Wam już kiedyś, że kawowiec jest rośliną bardzo wrażliwą i każdy element jego otoczenia i dostarczany mu pierwiastek chemiczny ma wpływ na ostateczny smak wytworzonego z jego ziaren napoju. Stąd można łatwo wywnioskować, że i wszelki nawóz czy pestycyd zastosowany w uprawie kawy znajduje swoje odbicie w ostatecznym bukiecie naparu. Kupując kawę organiczną, taką jak dostępna w naszym sklepie Salvador SHG Altamira, Guatemala SHB Teresita, Etiopia Washed Sidamo czy Papua New Guinea AA Sigri możemy być pewni iż to, co pijemy, jest prawdziwym smakiem kawy - nie zaś jego obrazem zniekształconym przez niechciane dodatki.

Zdjęcia według kolejności występowania w tekście:
1. Forevertoemay (znak certyfikacyjny USDA Organic)
2. Jason Coburn
3. Trees For The Future

poniedziałek, 22 listopada 2010

W krajach Ameryki Środkowej, cz. 1 (Podróży z Kawą odcinek czwarty)

Dziś wracamy do naszych podróży z kawą, udając się na jakiś czas w rejon Ameryki Środkowej. Kraj, który odwiedzimy tym razem, to państwo o interesującej kulturze i burzliwej historii. Skolonizowane w 1523 roku przez hiszpańskich konkwistadorów i po krótkim okresie niepodległości okupowane przez Meksyk aż do 1839 roku, dziś jest krajem fascynującym swoim bogactwem etnicznym. Witajcie w Gwatemali – kraju, w którym historia na każdym kroku przeplata się ze współczesnością.

Gwatemala to kraj o klimacie tropikalnym; blisko 1/3 kraju, znana jako nizina Peten, jest porośnięta gęstą tropikalną dżunglą, bardzo słabo zaludnioną, a za to dość gęsto usianą pozostałościami po majańskich miastach i wioskach. Z kolei gwatemalskie góry są rejonem wulkanicznym; dzięki działalności wielu wciąż aktywnych wulkanów, w Gwatemali znajdują się największe w Ameryce Środkowej złoża obsydianu – czarnego wulkanicznego szkła, z którego niegdyś Indianie wyrabiali m. in. noże i groty do strzał. Pozostałości potężnej niegdyś kultury Majów i jej wpływy nadal są w Gwatemali silnie odczuwalne. I to nie tylko w postaci architektury czy motywów używanych w sztuce; znaczna część mieszkańców Gwatemali, będąca potomkami Majów, nosi na co dzień tradycyjne ludowe stroje, a choć oficjalnym urzędowym językiem kraju jest hiszpański, którym posługuje się ok. 60% społeczeństwa, zadziwi nas mnogość lokalnych języków i dialektów. Samych urzędowo uznanych języków indiańskich znajdziemy w Gwatemali ze 23, a nie należy zapominać o ich odmianach. I choć w Gwatemali dominuje katolicyzm (ok. 80% ludności), możemy znaleźć w nim pewne elementy rdzennych wierzeń – wierzący w Boga Gwatemalczyk czasem oddaje również cześć bóstwom związanym z pogodą. A pogoda jest w Gwatemali bardzo ważna, ponieważ gospodarka tego kraju opiera się głównie na uprawie trzciny cukrowej i bananów. I oczywiście kawy.

Gwatemala jest ósmym co do wielkości producentem kawy, produkującym ok. 0,22 mln jej ton rocznie i zajmującym się przede wszystkim uprawą odmian arabiki. Pierwsze jej sadzonki dotarły do tego gorącego kraju w drugiej połowie XVIII wieku. Obecnie znajduje się tam osiem głównych regionów kawowych – Dolina Acatenango, Antigua, Atitlán, Cobán, Fraijanes Plateau, Wyżyna Huehue, Nowy Orient i Volcanic San Marcos, z czego najbardziej znanym rejonem jest położona na Wyżynie Gwatemalskiej Antigua, zwana również Starą Gwatemalą. Klimat na wyżynie jest nieco chłodniejszy niż w niższych partiach kraju; temperatura nie przekracza 22 stopni Celsjusza w dzień i nie spada poniżej 18 stopni w nocy przez cały rok, zaś wilgotność powietrza niezmiennie utrzymuje się na poziomie 65%, co wraz z niezwykle żyzną wulkaniczną glebą tworzy optymalne warunki dla uprawy kawowców. Ponadto nad Antiguą górują trzy wielkie wulkany, dzięki którym powietrze w tym rejonie jest bardzo bogate w azot; prawdopodobnie to dzięki niemu kawa uprawiana na plantacjach w tym rejonie ma charakterystyczny, wyjątkowy smak. Stamtąd też pochodzą ziarna typu elephant, czyli znacznie większe od ziaren większości odmian kawy.

Gwatemalską kawę uprawia się na plantacjach zacienionych; krzewy kawowca rosną pod ochronnym parasolem z gałęzi drzew lizbony zielonej, bananowców, palm, drzew Inga, bambusa, kakaowców i wielu innych roślin. Powstałe w ten sposób lasy stanowią aż 6,4% powierzchni leśnej kraju! Gwatemalska kawa zbierana jest ręcznie, od września do marca.

Kawę w Gwatemali pija się w ogromnych wręcz ilościach. Jest to napój spożywany zarówno przez dorosłych, jak i przez dzieci – jednak znacznie słabszy od kawy parzonej przez nas. I to nawet do 10 razy! Bardzo słabą kawę podaje się nawet niemowlętom i ząbkującym dzieciom – tym pierwszym w butelce ze smoczkiem, tym drugim w postaci namaczanych w kawie słodkich biszkoptów. Kawę, zazwyczaj czarną i bez żadnych dodatków, pija się w Gwatemali bez przerwy, o każdej porze dnia, przy każdej możliwej okazji, a nawet i bez okazji. Każdy powód jest dobry – jest zimno, jest gorąco, spotkało się kogoś znajomego, idzie się do pracy, wraca się z pracy, idzie się na targ, albo z niego wraca.

Ponieważ brak okazji jest całkiem dobrą okazją do wypicia filiżanki znakomitej gwatemalskiej kawy, wszystkich smakoszy zapraszamy do naszego sklepu.

Zdjęcia według kolejności występowania w tekście:

1. Jakeliefer

2. Rohsstreetcafe

3. Cyprien